„Szczerze zmagam się” z problemem istnienia Boga?

Kategoria: Fragment

Biblia nigdy nie postrzega niewiary jako czegoś co daje wymówkę. Jestem już zmęczony słuchaniem tego „szczerego zmagania się z problemem”. Chodzi o to, że coś się stanie, ktoś będzie miał wypadek, albo będzie brał udział w wypadku samochodowym, i to spowoduje że zacznie wątpić w istnienie Boga, tak więc musi „szczerze zmagać się z problemem”: czy Bóg istnieje, czy też nie! Nie w taki sposób przedstawia to biblia. Widzicie, biblia nie postrzega tych negatywnych rzeczy które się dzieją, jako rzeczy które podważają istnienie Boga. Jest to zupełnie na odwrót.